
Dziennik ujawnia: Obdziera koty ze skóry Hoduje koty, potem je zabija, wyprawia skóry i sprzedaje po 50 zł. Taki "biznes” prowadzi mężczyzna na Lubelszczyźnie. Reklamuje się w lokalnej gazecie, a w swoim procederze nie widzi nic złego. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)

"Skóry wyprawione: lisy rude, koty, nutrie i inne”. Ogłoszenie takiej treści ukazało się w Gazecie Reklamowej Powiatu Biłgorajskiego. Lisów już nie ma, koty są. Dobre i na futerko, i na kiełbasę. O podejrzanym ogłoszeniu powiadomiła nas Halina Kowalska-Pyłka, szefowa Stowarzyszenia Lubelski Animals. - To się w głowie nie mieści, żeby handlować kocimi skórami! Przecież te koty na skórki trzeba skądś wziąć. Pytanie: Skąd? Postanowiliśmy to sprawdzić. Futerko widziałe Dzwonimy pod numer z ogłoszenia. Mówimy, że potrzebujemy skórek na futro. Najlepiej z lisa. - Lisy już sprzedane. Ale nutrie i koty jeszcze są - wyjaśnia nam mężczyzna. - Co jeszcze jest?! - nie dowierzamy słysząc o kotach. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)

Program TVP Warszawa "Mój pies i inne zwierzaki" i łódzka lekarz weterynarii Anna Mróz zdobyli tytuł Kociarza Roku 2008. W kategorii Instytucja zwyciężyła Fundacja Viva! (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)

Okaleczone, gwałcone, bite, głodzone i przetrzymywane w strasznych warunkach zwierzęta – czy mają szansę na normalne życie? Fundacja dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych EMIR daje im na to szansę. Do fundacji EMIR trafiają przypadki skrajnego znęcania się nad zwierzętami. Czasem są to byli mieszkańcy pseudoschronisk lub pseudohodowli, czasem psy wyrzucone z pędzącego samochodu, a niekiedy również ofiary bestialstwa swoich właścicieli. Organizacja poddaje je operacjom ratującym zdrowie, a nierzadko nawet życie, odkarmia do tego stopnia wychudzone psiaki, że często przypominają szkielety. Gdy dochodzą do zdrowia poszukuje się dla nich odpowiedniego domu, takiego w którym naprawdę będą kochane. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)

Jeśli kot błąka się po okolicy, myśliwy może a nawet powinien go odstrzelić - usłyszeliśmy wczoraj w prokuraturze. Tyle że takie zwierzę należy zutylizować, a nie sprzedawać z niego skórę - twierdzą weterynarze. Co więcej, taki handel jest zakazany w krajach Unii. Wczoraj rano akta sprawy "kociej skóry”, którą kupiliśmy w ubiegłym tygodniu w centrum Biłgoraja, trafiły do tamtejszej Prokuratury Rejonowej. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)

Polkowiczanie załatwiający sprawy w ratuszu, nie powinni się zdziwić, kiedy drogę przebiegnie im kotka. - To nasz mruczek przy urzędzie - śmieją się pracownicy. Wszyscy bardzo lubią tego zwierzaka. Jak ma na imię? Urzędnicy właściwie nie mają pojęcia. Raz mówią na nią Gruba, innym razem Kicia. Ktoś inny wymyśla dla niej nowe imię na poczekaniu. (więcej na stronie głownej TASDJ*PL)

Od kilku lat miłośnicy zwierząt alarmują, że w jednej z podkaliskich miejscowości prowadzona jest dzika hodowla psów. Według kaliskiego stowarzyszenia Help Animals, czworonogi trzymane są w skandalicznych warunkach. Psy są bowiem uwiązane na zbyt krótkich łańcuchach, a wielu za budy służą beczki ułożone bokiem. Właściciel sprzedaje je głównie na targowiskach. Są to przede wszystkim psy zbliżone wyglądem do ras uznawanych za niebezpieczne. O sprawie pisaliśmy pierwsi już pięć lat temu. Wówczas właściciel reklamował się w internecie, że prowadzi „hodowlę psów bojowych”. Po naszym artykule Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami złożyło doniesienie do prokuratury. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)

Kot złapany we wnyki, policja sprawdza kto założył pułapkę. W metalowy potrzask, wyłożony na prywatnej posesji w Krośnie, złapał się kot sąsiadów. Zwierzak jest w ciężkim stanie. Policja wyjaśnia kto odpowiada za wyłożenie pułapki. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)

Wczoraj rano policjanci przesłuchali mężczyznę, od którego kupiliśmy kocią skórę. Twierdzą, że... został pomówiony. Powołują się przy tym na jego tłumaczenia. "Koci biznesmen” miał tylko ściągać skóry ze zwierząt potrąconych przez samochód. - W tej chwili nic nie wskazuje na to, że ten mężczyzna popełnił przestępstwo - informuje Milena Galarda z biłgorajskiej policji. - Tłumaczy, że zbiera z ulicy koty potrącone przez samochód. A tego prawo nie zabrania. Tę informację otrzymaliśmy wczoraj kilka godzin po przeszukaniu u "kociego biznesmena”. Policjanci znaleźli tam skóry zwierząt. Mężczyzna ma pozwolenie na broń myśliwską. Ale funkcjonariusze twierdzą, że nie ma żadnych dowodów, by skóry pochodziły z nielegalnej działalności. - Nie mamy podstaw do postawienia zarzutów - dodaje Galarda. Tymczasem dzień wcześniej mężczyzna zachwalał nam kocie skórki na futro oraz kocie mięso, które świetnie nadaje się na kiełbasę. Ogłasza się też w lokalnej prasie. Mało tego: w centrum Biłgoraja o godz. 16 kupiliśmy od niego taką skórę. A już kilka minut później Halina Kowalska-Pyłka, szefowa lubelskiego Animalsa zgłosiła na policję w Biłgoraju zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)_________________

Skuteczność wykrywania nowotworu złośliwego przez wyszkolone psy na podstawie zapachu wynosi od 70 do 90 procent - uważają naukowcy. - W Polsce psy szkoli się do wykrywania markerów zapachowych raka płuca i piersi. Za granicą podejmowano także próby wyszkolenia psów do wykrywania markerów zapachowych raka pęcherza, jajników i prostaty - mówi prof. Tadeusz Jezierski z Instytutu Genetyki i Hodowli Zwierząt PAN w Jastrzębcu pod Warszawą. Podczas badań wykorzystywane są naturalne zdolności psa do węszenia i rozróżniania różnych zapachów w śladowych ilościach. Badania w Instytucie Genetyki i Hodowli Zwierząt PAN zostały zapoczątkowane w 2003 roku. Pretekstem do ich podjęcia były dwa krótkie doniesienia w renomowanym czasopiśmie medycznym "The Lancet" o psach, które spontanicznie, bez szkolenia, swoim specyficznym zachowaniem przyczyniły się do wykrycia nowotworu skóry (czerniaka) u swoich właścicieli. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)

W Głogowie będą kastrować psy i koty W najbliższych dniach można znacznie taniej wysterylizować psa lub kota. Zachęcają do tego głogowscy weterynarze. Bo dzięki temu nie przybywa niechcianych szczeniaków i kociąt. Lekarze weterynarii z Głogowa włączają się do ogólnopolskiej kampanii. - U nas nie jest to dzień sterylizacji, ale miesiąc - tłumaczy jeden z nich Dariusz Buksa. - Wystarczy zadzwonić do jednego z gabinetów i umówić się na taką wizytę. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)

Zabija zwierzęta i sieje strach Zabija zwierzęta i sieje strach wśród ludzi. Wielki kot grasuje w Polsce (wideo) Przypadkowa osoba odnalazła w niedziele wieczorem na polach kołu Głubczyc - Lasu resztki sarny, upolowanej w sobotę przez drapieżnego kota. Dziś w południe na miejsce udał się sztab antykryzysowy z dyrektorem ZOO w Opolu, który potwierdził, że tropy na ziemi i ślady na zabitym zwierzęciu z całą pewnością zostawił duży, drapieżny kot. Gatunku nie można dokładnie sprecyzować, ale jest to puma, irbis lub lampart. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)

Jego klatkę piersiową pokrywa sierść, ale reszta ciała jest całkowicie bezwłosa i podobna do gumy. Ma ogon podobny do szczurzego i pomarszczony pysk - opisuje WBZ TV na swojej stronie internetowej. - Co to do licha jest? (więcej na stronie głownej TASDJ*PL)

Mężczyzna z Biłgoraja, którego nakryliśmy na handlu kocimi skórami, nic sobie nie robi z postępowania, które prowadzi w tej sprawie biłgorajska prokuratura. Nadal ogłasza się w lokalnej gazecie ze swoją ofertą. Mężczyzna, który handluje kocimi skórami, a w rozmowie z nami chwalił się, że ma "własną hodowlę świeżych kotów”, jest byłym milicjantem. Ze służby w biłgorajskiej milicji odszedł w 1986 roku. W najnowszym numerze lokalnej gazety (z 23 lutego) ponownie zaoferował do sprzedaży wyprawione skóry z kotów. Dziś w rozmowie telefonicznej zaproponował nam kupno takiej skórki za 50 zł. Jak to możliwe, skoro policja zabezpieczyła skóry podczas przeszukania? (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)

Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego w Raciborzu ostrzega przed atakami tajemniczego drapieżnika, który zbliżać się już ma do granic Raciborszczyzny. Zwie rzę, prawdopodobnie puma, zaatakowało dotąd kilka gospodarstw rolnych w powiatach prudnickim, głubczyckim i kędzierzyńsko-kozielskim. Jego ofiarą padło kilkanaście zwierząt hodowlanych, w tym cielaki i warchlaki. Bestia przemieszcza się w zaskakująco szybkim tempie. W sobotę drapieżnik upolował sarnę na terenie Głubczyc, a w niedzielę, 30 kilometrów dalej, w miejscowości Łany w powiecie kędzierzyńsko-kozielskim, rozerwał klatkę i pożarł królika hodowlanego. Wczoraj rano w starostwie powiatowym w Raciborzu zebrał się sztab antykryzysowy. W związku z licznymi atakami na zwierzęta hodowlane na obszarach graniczących z naszym powiatem apelujemy do mieszkańców o zachowanie ostrożności. W godzinach rannych i wieczornych należy unikać poruszania się w obszarach leśnych oraz słabo oświetlonych miejscach. Gospodarze powinni dobrze zabezpieczyć inwentarz - mówi Krzysztof Szydłowski, szef Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Raciborzu. O(więcej na stronie głównej TASDJ*PL)